Witam! Mam na imię Jola. Mieszkam w Wejherowie (Kaszuby). Kocham ludzi i tradycję może dlatego, że wakacje spędzałam przeważnie we wsi Loryniec (Wdzydze Kiszewskie). Przez wszystkie lata dojrzewania towarzyszyła mi domowa atmosfera, drewniane wnętrza, rodzinne spotkania i smakołyki. Wspominam to jako dobre czasy - dlatego też przedsięwzięcie które zaplanowałam ma oddawać tamte "klimaty". Chcę się nimi podzielić z innymi - czyli z Wami.
Zapraszam wszystkich czytelników wraz z rodziną i znajomymi do śledzenia bloga, a w dniu otwarcia "Dobrych Czasów" na filiżankę dobrej kawy oraz skosztowanie domowego ciasta :).

niedziela, 14 lutego 2021

CZARNO - BIAŁE WALENTYNKI

 

Święto miłości,
to nie festiwal pozerstwa.
 
 


 
 
Dziś zobaczysz potężne bukiety, drogie szampany,
wycieczki samochodami z wypożyczalni, biżuterię w pięciocyfrowych cenach,
ekskluzywne kolacje i wszystko to, co Nie ma nic wspólnego z miłością.
Bo tam gdzie ona jest,
mogłeś Ją zaobserwować wczoraj, tydzień i miesiąc temu.
Zobaczysz Ją jutro, za dwa dni, oraz po pięćdziesięciu latach.
Zobaczysz Ją, gdy kobieta o czwartej rano wstaje,
aby zrobić kanapki swojemu mężczyźnie do pracy.
Gdy małżeństwo siada wspólnie, do niedzielnej jajecznicy i herbaty.
Gdy jedno choruje, a drugie pełni przy Nim służbę.
Gdy w zimny wieczór kobieta idzie, w bluzie swojego mężczyzny.
Gdy siedzą pod jednym kocem, przed telewizorem.
Gdy bez celu spacerują, czy to w górach, parku, mieście nocą.
Gdy po kłótni, cierpią oboje.
Gdy jedno się wydziera na drugie, jak na zimno nie założy czapki.
Gdy po kilku chwilach rozłąki, zaczyna się tęsknota.
Gdy na pokładzie jest obecna lojalność, szczerość, troska i opiekuńczość.
Spokój psychiczny, bezpieczeństwo, przyjaźń, wyrozumiałość i rozmowa.
 


 
 
Miłość ukazują gesty.
Te, które są przez cały rok, każdego dnia.
W szarej codzienności i bajecznych chwilach.
Bo Miłość nosi się w sercu,
a nie na Facebooku, czy instagramie.
 
Pozdrawiam Was Wszystkich i życzę dużo miłości 
/ zdjęcia z netu/