Witam! Mam na imię Jola. Mieszkam w Wejherowie (Kaszuby). Kocham ludzi i tradycję może dlatego, że wakacje spędzałam przeważnie we wsi Loryniec (Wdzydze Kiszewskie). Przez wszystkie lata dojrzewania towarzyszyła mi domowa atmosfera, drewniane wnętrza, rodzinne spotkania i smakołyki. Wspominam to jako dobre czasy - dlatego też przedsięwzięcie które zaplanowałam ma oddawać tamte "klimaty". Chcę się nimi podzielić z innymi - czyli z Wami.
Zapraszam wszystkich czytelników wraz z rodziną i znajomymi do śledzenia bloga, a w dniu otwarcia "Dobrych Czasów" na filiżankę dobrej kawy oraz skosztowanie domowego ciasta :).

poniedziałek, 7 września 2020

... ale jedno wiem po latach, prawdę musisz znać i ty.....

         

      

Muzyka Ryszarda Riedla ukształtowała po części mój gust muzyczny.

 


 Uważam, że Jego interpretacja podnosiła wartość utworu o kilka pięter. Miał tylko sobie właściwą manierę wokalną, która stała się jego wyrazistym stylem. Potrafił zaśpiewać głosem szorstkim a zarazem aksamitnym. Gdy wychodził na scenę miało się wrażenie jak gdyby uczestnictwa w rockowym teatrze. Miał odwagę wyśpiewać historię swojego życia i swojej choroby. Był tak bardzo prawdziwy, naturalny, tak bardzo swój. Jak nikt oddał w swej sztuce tragizm posthipissowskiego losu. Przez cały czas borykał się ze swymi słabościami, ostatecznie przegrał, choć kiedy inni odchodzili, on wydawał się tak bardzo nieśmiertelny...

 

Jednak najbardziej w jego osobowości uderza niepowtarzalna skromność tego wielkiego człowieka.....

Ryszard Riedel Ryszard Henryk Riedel – urodzony 7 września 1956 w Chorzowie, zmarł 30 lipca 1994 w Chorzowie, polski wokalista, autor tekstów piosenek, wieloletni frontman zespołu Dżem. 🎶

Edukację zakończył na poziomie 7 klasy podstawowej, nigdy nie brał lekcji śpiewu. W zespole Dżem zadebiutował mając 17 lat. Nie tylko pisał teksty piosenek, także tworzył rysunki, które często wykorzystywano na okładkach płyt. Współpracował z wieloma polskim muzykami. Jego życie było przepełnione muzyką i heroiną, po którą po raz pierwszy sięgnął pod koniec lat 70. Mimo tego, że przechodził leczenia detoksykacyjne, nie potrafił zerwać z nałogiem. Przez uzależnienie, pogorszyły się jego stosunki z członkami zespołu, z którego został usunięty w w maju 1994. Był żonaty z Małgorzatą Pol, z którą miał dwójkę dzieci – syna Sebastiana Jerzego (lider zespołu Cree) i córkę Karolinę Małgorzatę. Z zespołem Dżem, nagrał mnóstwo wspaniałych płyt, które zapisały się na stałe, w historii polskiej muzyki bluesowej. Zmarł 30 lipca 1994 z powodu niewydolności serca, i został pochowany na cmentarzu w Tychach na Wartogłowcu 



 

W naszym lokalu Dobre Czasy nie raz gościły zespoły grające muzykę Dżemu – piękne granie – cudowne wieczory. Wspomnienia zostają na zawsze.





           

                                                    ....

...Ale jedno wiem po latach                   
Prawdę musisz znać i Ty
Zawsze warto być człowiekiem                                 
Choć tak łatwo zejść na psy!... Ryszard Riedel

                                                  



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz