Witam! Mam na imię Jola. Mieszkam w Wejherowie (Kaszuby). Kocham ludzi i tradycję może dlatego, że wakacje spędzałam przeważnie we wsi Loryniec (Wdzydze Kiszewskie). Przez wszystkie lata dojrzewania towarzyszyła mi domowa atmosfera, drewniane wnętrza, rodzinne spotkania i smakołyki. Wspominam to jako dobre czasy - dlatego też przedsięwzięcie które zaplanowałam ma oddawać tamte "klimaty". Chcę się nimi podzielić z innymi - czyli z Wami.
Zapraszam wszystkich czytelników wraz z rodziną i znajomymi do śledzenia bloga, a w dniu otwarcia "Dobrych Czasów" na filiżankę dobrej kawy oraz skosztowanie domowego ciasta :).

niedziela, 26 maja 2013

Drzwi otwarte - zapraszamy.

WITAM WSZYSTKIE  MAMY BARDZO SERDECZNIE  I ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO CO DOBRE,MIŁE I SZCZĘŚLIWE W DNIU TAK PIĘKNYM JAK DZIEŃ MATKI.                               

Lokal,którego powstawanie opisuję od jakiegoś czasu dzisiaj ma swoje drzwi otwarte dla WSZYSTKICH KLIENTÓW SERDECZNIE ZAPRASZAMY,PONIŻEJ KILKA ZDJĘĆ.













niedziela, 19 maja 2013

Kominek w Dobrych Czasach

Witam Was bardzo serdecznie. 

Ognisko domowe dla mnie oznacza ciepło wypływające z poczucia bezpieczeństwa i wzajemnego zaufania. To również miejsce, które kojarzy się z radością i beztroską, którego charakter określają zarówno osoby, które w nim przebywają, jak również przedmioty nas otaczające: dekoracje, upominki, itp. Ognisko domowe  to ciepło, dobre samopoczucie w rodzinie jak i w kontaktach towarzyskich. Miejsce, które tworzę też będzie miało namiastkę domu gościnnego dla Wszystkich gości, którzy będą nas odwiedzali. Marzyłam o tym, aby atmosferę domową potęgował ogień  w kominku - i udało się - jest kominek. Dodam tylko, że inspiracją był w pewnej części piękny wiersz, który pamiętam jeszcze z lat szkolnych.









 


Przy kominku /A.Asnyk/

Gdy się ogień na kominku pali,
Lubię grzać się przy jego płomieniu...
I w przekwitłej młodości wspomnieniu
Odgrzebywać te iskry błyszczące,
Co tryskają z płomienistej fali
I znikają w ciemnościach gasnące...

Złote głoski w ognisku zawarte
W szereg natchnień minionych układam,
Złote mary wstające spowiadam,
O przeszłości mówiące tak wiele,
I na nowo odtwarzam tę kartę,
Co już dawno zastygła w popiele.

Przez girlandy tańczących płomyków
Wzrok mój leci i blaskiem się pieści -
Wszystkie życia prześnione powieści,
Pogrzebane w sercu moim na dnie,
Występują z zamglonych tajników
l przez chwilę znów błyszczą tak ładnie.

Na stos jeden ułożone drewna
Zdają mi się być stosem pogrzebu,
Skąd burzliwie uleci ku niebu
Ta pogańska wszech bogów kapłanka,
Mara jasnej młodości powiewna,
Biegnąc szukać nowego kochanka! 

Zapraszam do oceny pracy wykonanej przez Pana serca mego 
-:) -:) -:)
 

niedziela, 12 maja 2013

Słodka cytryna.

Witam Wszystkich bardzo ciepło i wiosennie mimo deszczowej pogody nad Bałtykiem.W planach był dzisiaj spacer po sopockim molo,ale plany sobie, a życie sobie - i żeby  nie było smutno to zapraszam  na  coś słodkiego.
Przepyszna tarta, coś niesamowitego. Wystarczająco słodka, ze świeżym, kwaskowym smakiem cytryny ... Taka wiosenna i lekka!
Składniki na spód:
  • 195 g mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 115 g masła
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka soku z cytryny
Składniki na masę cytrynową:
  • 5 jajek
  • 120 g drobnego cukru
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
  • otarta skórka z 2 cytryn
  • 150 ml soku z cytryny 




Składniki na kruchy spód wyrobić, zawinąć w folię, schłodzić w lodówce przez 30 minut.
Masa cytrynowa - wszystkie składniki zmiksować.
Po wyjęciu ciasta z lodówki wcisnąć je w dno formy na tartę  (o średnicy 24 cm), wysmarowanej wcześniej masłem i wysypanej kaszą manną. Wyrównać, ponakłuwać widelcem. Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie wysypać kulki, które obciążą ciasto (może być groch, fasola, ryż). Tak przygotowane ciasto wstępnie piec w temperaturze 200ºC przez 15 minut. Następnie papier usunąć, piec 5 minut, do lekkiego zbrązowienia spodu.
Na upieczoną tartę wylać masę cytrynową. Piec 30 minut w temperaturze 180ºC, aż tarta się 'zetnie'. Można przykryć od góry folią aluminiową. Ostudzić, włożyć na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.
Smacznego :



środa, 8 maja 2013

A czym dla Ciebie jest książka?

Dla mnie osobiście książki są tak jakby drugim, często lepszym światem. Często mam wrażenie, że ludzie zamknięci na stronach powieści żyją dzięki temu, że my chcemy poznawać ich losy. Jeżeli pokochamy książkę, dajemy jej nowe życie.
Przynajmniej ja to tak odbieram.
Nie mówiąc już o tym, że jest w nich zawarte mnóstwo mądrości i często właśnie przez niepozorne literki można odnaleźć prawdziwego siebie...


"MÓJ PAN I WŁADCA" - Tehima Durrani


Szokująca literacka autobiografia żony pakistańskiego polityka, ujawniająca dramat muzułmańskiej kobiety całkowicie podporządkowanej mężowi

Miała wieść spokojne, luksusowe życie żony polityka u boku swego księcia z „baśni z 1001 nocy”. Zamiast tego przeżyła trzynaście lat piekła...
Nie wiedziałam, jak długo mnie bił. Mogło to trwać minuty albo godziny, a może całą wieczność. Potem, zupełnie nagle, wszystko ustało. Jego wściekłość została zaspokojona.

Tehmina Durrani urodziła się we wpływowej pakistańskiej rodzinie. Kształciła się w tej samej szkole co Benazir Bhutto. Mustafa Khar, jeden z czołowych polityków pakistańskich, był jej miłością od pierwszego wejrzenia. Dla niego porzuciła pierwszego męża, zerwała z rodziną. Zamiast tego przeżyła trzynaście lat piekła...

Jej poruszająca relacja z lat spędzonych z brutalnym mężem – upokorzeń, zdrad, bicia, karania, gwałtów, zniewolenia, izolacji od świata zewnętrznego – to zapis jej osobistej tragedii i dramatu tysięcy muzułmańskich kobiet, dla których w zdominowanym przez mężczyzn społeczeństwie mąż jest prawdziwym panem i władcą.

Ale ta książka to nie tylko przejaw buntu kobiety islamu przeciwko feudalnym regułom jej świata. Tehmina Durrani dedykuje ją wszystkim poniżanym kobietom – niezależnie od rasy, kultury, religii i kraju. To manifest odwagi – bo trzeba prawdziwej odwagi, by wyrwać się z zaklętego kręgu uświęconych tradycją okrucieństwa i tyranii, i odzyskać godność.

Dziś Themina Durrani mieszka w Lahore we wschodnim Pakistanie i aktywnie działa w organizacjach pozarządowych walczących z przemocą wobec kobiet. Książka Mój pan i władca została przetłumaczona na 36 języków i obsypana nagrodami na całym świecie. 


"ŚLUBNY BABYLON" - Imogen Edwards-Jones




Co sprawia, że na jeden dzień w życiu jesteśmy w stanie przeznaczyć majątek?
Czemu przemówienia weselne są tak okropne?
Czy ślub celebrytów jest bardziej dla gości czy dla fotoreporterów?
I wreszcie: czy najlepszy seks podczas wesela mają na pewno państwo młodzi?
Przepełniony skandalami, intrygą i suspensem, Ślubny Babylon ujawnia fakty, o których nam się nie śniło. Książka opisuje pracowity tydzień z życia londyńskiego wedding plannera i jego zamożnych klientów. Poznajemy od środka branżę, w której emocje sięgają zenitu, pieniądze płyną jak szampan, a wart fortunę tort ślubny zrobiony z ..polistyrenu.
Szokujący, komiczny, całkowicie rozrywkowy Ślubny Babylon jest najlepszym dowodem na to, że najpiękniejszy dzień w życiu od najgorszego dzieli bardzo cienka linia. I że jeśli coś może pójść nie tak, to na pewno pójdzie.



Moim zdaniem powyższy obrazek przedstawia miłość do książki... Więc zapraszam do czytania :)

wtorek, 7 maja 2013

Wyróżnienie :)


Dziękuję serdecznie za wyróżnienie mnie http://liona-mojepasje.blogspot.com/



Zasady nominacji:
Należy odpowiedzieć na 11 pytań, a następnie przygotować 11 kolejnych i nominować 11 kolejnych blogów.
Jeden blog można nominować tylko raz.

Moje odpowiedzi:

1. Twój sposób na relaksację?
- Dobra książka
2. Czym jest dla Ciebie książka?
- Odpoczynkiem i relaksem
3. Coś wyjątkowego w Twoim życiu?
- Udany syn
4. Jaki jest Twój stosunek do zwierząt?
- Pozytywny :)
5. Gdy byłaś mała to...?
- Byłam chuda
6. Co sprawia Ci przyjemność?
- Gdy widzę szczęśliwych ludzi
7. Czy masz wrażenie, że czas biegnie nieubłaganie?
- Bez dwóch zdań
8. Czym karmisz swoją duszę?
- Dobrą książką
9. Czy łatwo przychodzą Ci do głowy twórcze pomysły?
- Tak, mam tysiąc na minutę (gorzej z realizacją :) )
10. Co najbardziej cenisz u dzieci?
- Szacunek do rodziców
11. Jakie jest Twoje motto życiowe? 
- Żyć tak, aby ktoś inny nie cierpiał przez ciebie

A oto zasady:
Należy odpowiedzieć na 11 zadanych pytań, następnie ułożyć kolejne 11 pytań i nominować 11 blogów.
Można nominować blogi tylko do 200 obserwatorów oraz dany blog tylko jeden raz.

Moje pytania:
1. Muzyka ludowa czy operowa?
2. Kawa z mlekiem czy bez?
3. Lubisz bardziej zimę czy lato?
4. Spacer po plaży, czy leżenie "plackiem"?
5. Kuchnia retro, czy  nowoczesna?
6. Plotki z przyjaciółką przy winie, czy kawie?
7. Domino, czy szachy w wolnych chwilach?
8. Wykonać samemu, czy kupić?
9. Jogging, czy Yoga?
10. Na obiad ryba, czy schabowy?
11. Szklanka do połowy pełna, czy w połowie pusta?

Nominowane blogi to:


1. http://zielonakrowka.blogspot.com
2. http://pietruszkagardenhandmade.blogspot.com/
3. http://koraszyje.blogspot.com/
4. http://lidkaznitka.blogspot.com/
5. http://oszyciu.blogspot.com/
6. http://eduszka.blogspot.com/
7. http://edu-mata.blogspot.com/
8. http://boprzydasie.blogspot.com/
9. http://wpogoniza.blogspot.com/
10. http://osowialasowa.blogspot.com/
11. http://robotkowy-swiat.blogspot.com/

poniedziałek, 6 maja 2013

Wspomnienia z majówki :)

Mówi się, że maj to najpiękniejszy miesiąc w roku. Wiosna w pełni, a rozbuchana przyroda raczy nas cudownymi widokami i zapachami kwitnących drzew i kwiatów.

Jak śpiewa Maryla Rodowicz w „Małgośce” autorstwa Agnieszki Osieckiej: „To był maj, pachniała Saska Kępa szalonym, zielonym bzem” – bo właśnie w maju kwitną bzy i oszałamiają swym zapachem. Być może to dzięki majowej urodzie statystycznie najczęściej i najchętniej zakochujemy się w tym miesiącu? Bo w maju świat jest piękniejszy, bajkowy. Maj potrafi oszołomić i zakręcić w głowie. A znane majowe przysłowie potwierdza urodę tego miesiąca: „W maju jak w raju”.


Kwitnąca jabłoń onieśmiela bielą swych kwiatów.

Kwiat kwitnącej wiśni jest jedyny w swym rodzaju.

Zakochać się w maju – proszę bardzo, ale już przed zawarciem małżeństwa straszy ludowy przesąd, mówiący o tym, że ożenek w tym miesiącu przynosi podobno pecha małżeństwu.
Dzisiaj w maju zakochujemy się i kochamy, natomiast w czasach pogańskich był on czasem rozpusty.


Majowy zachód słońca nad Bałtykiem.

Staropolski zwyczaj „Majówek” jako biesiadnych spotkań towarzyskich na świeżym powietrzu przetrwał po dzień dzisiejszy. W maju chętnie organizujemy spotkania na łonie natury w gronie przyjaciół i choć coraz częściej nazywamy je grillowaniem a nie „majówką”.



Wyżej było coś dla duszy, a teraz dla ciała :)


Cieszmy się więc i rozkoszujmy do woli majem. Pozwólmy jego majowym boginiom odrobinę się omamić,  zakochajmy się i kochajmy w maju. Kontemplujmy jego bujną przyrodę. I pamiętajmy, że ten cudowny miesiąc po raz kolejny powtórzy się dopiero za rok!

środa, 1 maja 2013

Zdrowo bo kolorowo

                                      Dzisiaj licznik odwiedzin pokazał 10.000

     więc wypijmy zielone i czerwone soki na zdrowie

Soki z zielonych warzyw dostarczają, szczególnie wiosną, mnóstwa składników odżywczych i mikroelementów. Magicznym elementem jest tu zielony barwnik - chlorofil. Warzywa w kolorze trawy zawierają także enzymy, żelazo, magnez, fosfor, potas i sód, prowitaminę A, witaminy z grupy B oraz witaminy C, E i K. Napewno warto je jeść. Ostatnio jednak pojawiła się nowa moda - na zielone soki, robione właśnie z miksowanych warzyw. Taki napój ma właściwości antynowotworowe



Sok pomidorowy obok witaminy C, E i potasu zawiera jeszcze dwa bardzo cenne pod względem żywieniowym składniki, a mianowicie  β-karoten i likopen. Spożywanie produktów bogatych w likopen, a do nich należą pomidory działa ochronnie przed takimi nowotworami jak np. rak prostaty, piersi. Likopen obniża ryzyko zawału mięśnia sercowego, wystąpienia choroby wieńcowej, a także zapobiega rozwojowi miażdżycy. W Polsce jednym z najlepszych i łatwo dostępnych źródeł likopenu są pomidory, a jeszcze lepszym - sok pomidorowy.

 

Sok z buraków zawiera, kwas foliowy,który zapobiega wapnieniu naczyń krwionośnych i wzmacnia odporność organizmu. Niedobór może powodować złe samopoczucie, rozdrażnienie i niespokojny sen. Kwas foliowy ma również dobroczynne działanie na matowe włosy, przedwczesną siwiznę, łamliwe paznokcie.
Buraki ze względu na zawartość kobaltu są cennym warzywem przy leczeniu anemii. Kobalt jest niezbędny do tworzenia czerwonych ciałek krwi. Dlatego też lekarze zalecają picie soku buraczanego. Powinni pić go także rekonwalescenci, jak również osoby z wysokim ciśnieniem (burak obniża ciśnienie). Sok buraczany wypłukuje toksyny i oczyszcza organizm. Buraki unieszkodliwiają chorobotwórcze bakterie i blokują ich zdolność przylegania do tkanek.  
 








Smacznego -:) -:) -:)