Witam! Mam na imię Jola. Mieszkam w Wejherowie (Kaszuby). Kocham ludzi i tradycję może dlatego, że wakacje spędzałam przeważnie we wsi Loryniec (Wdzydze Kiszewskie). Przez wszystkie lata dojrzewania towarzyszyła mi domowa atmosfera, drewniane wnętrza, rodzinne spotkania i smakołyki. Wspominam to jako dobre czasy - dlatego też przedsięwzięcie które zaplanowałam ma oddawać tamte "klimaty". Chcę się nimi podzielić z innymi - czyli z Wami.
Zapraszam wszystkich czytelników wraz z rodziną i znajomymi do śledzenia bloga, a w dniu otwarcia "Dobrych Czasów" na filiżankę dobrej kawy oraz skosztowanie domowego ciasta :).

niedziela, 31 marca 2013

Z jajkiem w tle, Alleluja.

Każdy obchodzi Wielkanoc po swojemu  i świętuje jak potrafi


...kurczaczki w ogródku,
a Ignaś na łące...


Zdjęcia pochodzą z 2012 r


sobota, 30 marca 2013

Gotowanie jest łatwe

Drogie Panie,

Przyszedł czas na gotowanie. Wiem, że bywają takie gospodynie, u których słowo "pieczenie" wywołuje świąteczny stres. Po namyśle proponuję gotowane ciasta :)

Babka gotowana:
- 6 jajek
- kostka palmy
- szklanka cukru
- szklanka mąki tortowej
- 2 szklanki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka płaska proszku do pieczenia
- olejek migdałowy

Tłuszcz, cukier, jajka ubić na pianę. Dodać mąkę, mączkę, proszek do pieczenia i olejek i ponownie ubić. Przygotować formę do gotowania babki (wysypaną bułką tartą). Włożyć ciasto do formy. Wstawić do gotującej się wody w garnku (3/4 wysokości formy). Gotować około godziny. 



Można oblać lukrem lub czekoladą (ja proponuję polewę czekoladową).



Jeśli babka się udała, to gotujemy dalej :)

Sernik gotowany
- 1 kg twarogu mielonego
- 4 jajka
- 60 g masła
- szklanka cukru
- jeden cukier waniliowy
- jeden budyń śmietankowy
- herbatniki lub biszkopty do wyłożenia foremki

Twaróg włożyć do rondla, dodać masło, cukier i cuk. waniliowy oraz jajka. Wszystko dobrze zmiksować. Podgrzewać na małym ogniu aż masa zrobi się rzadka (cały czas mieszając). Dodawać stopniowo budyń cały czas mieszając. Pogotować do uzyskania bąbelków powietrza. Tortownicę wyłożyć skruszonymi biszkoptami, wylać masę serową. Odstawić do ostygnięcia. Polać polewą. 


Życzę smacznego.

czwartek, 28 marca 2013

Wielkanoc

Dzień dobry!

W związku ze zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi chciałabym życzyć Wam wszystkiego naj...



...a w wolnej chwili zachęcam do rodzinnego spaceru. Chętnie zaprosiłabym do "Dobrych Czasów", jednak nadal trwa wyposażanie lokalu :).





środa, 27 marca 2013

Projekt dotarł do mety

Witam,

Wczoraj zleciłam zrobienie strony internetowej i wizytówek. Projekt pokażę Wam w najbliższym czasie. Ostatnio pracy wiele, ale trzeba pamiętać że Wielkanoc jest już za drzwiami. Ja Wielkanocny "prezent" już otrzymałam na gali zorganizowanej przez Starostwo Powiatowe w Wejherowie. Dzisiaj wręczono nam umowy dotyczące dotacji o której wspominałam kilka postów temu, oraz drobne upominki. 



Był też poczęstunek dla zaproszonych gości. Organizacja spotkania stała na bardzo wysokim poziomie. Jest to nie tylko moje zdanie, ale także większości uczestników projektu, z którymi się dzisiaj spotkałam ponownie.


      (fot. Daria Dunajska)

Nie można przecież oczekiwać, że poczęstunki na Święta Wielkanocne przygotuje za nas ktoś inny :). Czas zdecydować co ugotować. Na początek niech będzie babka.

Składniki:
- 1 szklanka białek ubitych
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka mąki
- 1 szklanka maku
- 1 olejek migdałowy
- pół kostki palmy lub masła
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia



Do ubitych białek wsypać cukier, mąkę, mak i proszek do pieczenia. Na końcu dodać rozgrzany tłuszcz. Wylać do foremki. Piec około 30 minut. Udekorować lukrem lub czekoladą.


Sami widzicie, może to nic nadzwyczajnego, ale babka dla leniucha w sam raz :)

poniedziałek, 25 marca 2013

Ogień w kominku

Dzisiejszy dzień wspomnień zakończę gorąco, ponieważ zawsze chciałam posiadać w domu kominek. Naturalny ogień zawsze kojarzył mi się  ze szczęściem i spokojem, dlatego postanowiłam - w lokalu przygotowywanym BĘDZIE  KOMINEK. Sami  zobaczcie, nawet fotografia rozpalonego  ognia  cieszy  oko.









                              Fotografie pochodzą  ze stronki -czterykaty.pl

Kolorowe dobre czasy

W ostatnim poście  wspominałam ciocię, która żyła aż 104 lata.Tak to prawda, znała wiele przepisów kulinarnych, które warto pamiętać. Dodam, że  myśląc o  Niej to przypomniały mi się ponownie moje dobre czasy i obrazy które w pewnej części ukształtowały moją osobę . Oto kilka zdjęć, które są dla mnie jak  elementarz .











Stary kredens

Hej,


Dzisiaj z kredensu wyjęłam kolekcję przepisów, które zbierała moja ciocia Franciszka Piekarska (żyła w latach 1907-2011). Zamieszczam fotkę kartek z zeszytu:




Może zainteresuje Was jakiś przepis :)

Dzień spędziłam aktywnie. Zajmowałam się dekoracją lokalu. Przyszło mi do głowy kilka nowych pomysłów, jednak o nich napiszę później. Oto cząstka dzisiejszej realizacji:


Pozdrawiam ciepło w słoneczny poniedziałek :)

niedziela, 24 marca 2013

Niedziela Palmowa

 Niedziela Palmowa dobiega końca,więc czas pomyśleć o Świętach Wielkanocnych.Moje zdolności artystyczne są słabe,więc moja palemka jest skromna.....bardzo skromna........




........ale tulipany są ładniejsze ,więc mam  i ja nadzieję,że zajączek wielkanocny i mnie odwiedzi......



Lidka z Nitką :)

Hej,

Prace związane z przygotowaniem lokalu do otwarcia idą pełną parą. W ostatnim tygodniu zaprosiłam do współpracy jedną z "blogerek". "Lidka z Nitką", która na co dzień zajmuje się szyciem użytkowym i artystycznym, zaprojektowała i uszyła dla nas fartuszki, w których będziemy witać gości.





Polecamy inne prace Lidki, które możecie oglądać pod adresem: http://lidkaznitka.blogspot.com/

Pozdrawiam :)

sobota, 23 marca 2013

Na co masz teraz ochotę? :) - KONKURS ZAKOŃCZONY

Witam,

Chciałabym zaprosić Was do udziału w zabawie na autorski pomysł na deser. Zwycięzca zabawy będzie mógł wymyślić nazwę dla zaproponowanego przez siebie deseru, a także za jego pozwoleniem umieścimy go w naszej "galerii pomysłodawców" :))).



Może Twój pomysł zagości w naszym menu...



Czekamy na propozycje :)
Zwycięzcę wybierzemy spośród 8 pierwszych nadesłanych przepisów.

EFS - szansą na biznes

Hej,

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam coś więcej o samej idei otwarcia klubokawiarni w Wejherowie. Pomysł na rozpoczęcie tego typu przedsięwzięcia pojawił się w mojej głowie już kilka lat temu, jednak z przyczyn finansowych był on tylko odległym marzeniem. Gdy pracowałam na etacie, to bardzo często z klientami rozmawiałam co do zmian na naszym osiedlu. Odpowiedzi były różne, jednak większość odpowiadała, że przydałby się taki lokal. Tego typu rozmowy tylko upewniały mnie, że przedsięwzięcie otwarcia klubokawiarni ma bardzo duży potencjał, więc potraktowałam to trochę jako "wywiad środowiskowy". Niestety w tamtym okresie barierę stanowiła blokada finansowa, która szybko sprowadzała moje marzenie na ziemię.
W Listopadzie 2012 roku ruszył u w naszym powiecie projekt unijny pod nazwą "Dojrzałość i doświadczenie szansą na biznes", który miał na celu dofinansowanie otwarcia własnej działalności gospodarczej. Współorganizatorem projektu było Starostwo Powiatowe w Wejherowie. Pomyślałam, że w sumie nic nie tracę, a przy odrobinie szczęścia ideę otwarcia własnego lokalu uda się wprowadzić w życie.




Krótko po złożeniu projektu do Starostwa Powiatowego w Wejherowie, dostałam wiadomość, że przeszłam pierwszy etap i będę uczestniczyć w bardzo rozbudowanym pakiecie szkoleń. W trakcie ich trwania nauczyłam się wielu przydatnych rzeczy, które pomogą mi w prowadzeniu własnej działalności. Podczas szkoleń (które odbywały się w Pałacu Przebendowskich) poznałam wiele wartościowych i fantastycznych osób, które serdecznie przy okazji pozdrawiam :). 




Po odbyciu szkoleń przyszedł czas na złożenie ostatecznego biznesplanu całego przedsięwzięcia. Pełna nerwów oczekiwałam na rozstrzygnięcie konkursu. Nie minęło wiele czasu, a otrzymałam list gratulacyjny z wynikami. Radość była ogromna, bo dzięki takiemu wsparciu mogę zrealizować swoje marzenie.



Życzę Wam również powodzenia w walce o swoje marzenia, ponieważ jestem przykładem, że warto starać się o dotacje i dofinansowania. Nawet osoby w wieku 50+ (tak jak ja), znajdą projekt dla siebie.


Przy okazji pozdrawiam osoby nadzorujące projekt, ponieważ jesteście przeciwnością złych stereotypów urzędowych. Dziękuję Wam bardzo! :)

piątek, 22 marca 2013

Słodycz z pianką

Witajcie,

Wczoraj pisałam o piwach z bardzo charakterystycznym gorzkim, chmielowym smakiem. Warto jednak czasem spróbować czegoś innego, więc dzisiaj krótki opis piwa czekoladowego. Jeśli chodzi o kwestię smaku to konserwatystką nie jestem. Proponuję i Wam eksperymentować i poznawać nowe smaki, bo warto. Do piwa czekoladowego podchodziłam z nieufnością, jednak się nie zawiodłam :).



Po otwarciu butelki w powietrzu unosi się aromat, który faktycznie przypomina czekoladę. Podczas spożywania czuć jej intensywny smak. O tym, że pijemy piwo przypomina nam delikatna goryczka przebijająca się przez dominującą słodycz.



Napój w szczególności przypadnie do gustu osobom, które nie przepadają za "typowym" smakiem chmielowego trunku, czyli w sam raz na "babskie" spotkania. Osobiście ten gatunek piwa bardzo mi smakował, więc i Wam go polecam. Smacznego :)

czwartek, 21 marca 2013

Złoty trunek

Witam,

Ostatnio było o pysznym dodatku do piwa jakim jest wędzony ser. Czas więc powiedzieć o samym piwie słów kilka.
Bursztynowy smakołyk z białą pianą jest warzony od prawie 6 tysięcy lat. Już starożytne kultury raczyły się nim podczas wielu ceremonii i zgromadzeń. Sposoby przyrządzania zmieniały się przez te wszystkie lata, jednak właściwy produkt pozostał bez zmian. Na dzień dzisiejszy wiele rodzajów piwa jest dostępnych na sklepowych półkach. Pośród wielu z nich znajduje się kilka "perełek", którymi chciałabym częstować Was w moim lokalu. Postaram się, aby dostępne u nas piwa pochodziły z browarów regionalnych. Specjalnie dobrani dostawcy zagwarantują nam najwyższą jakość tego trunku.

Serwować będziemy wiele gatunków, jednak chciałabym wymienić kilka, które mi utkwiły w pamięci.
- Witbier - tradycyjne belgijskie piwo pszeniczne. Charakterystyczny dla niego jest wyraźny charakter zbożowy z cytrusowym posmakiem.
- India Pale Ale - dość mocne piwo o charakterystycznym chmielowym smaku. Początkowo wytwarzane dla brytyjskich wojsk kolonialnych. Aby nie zepsuło się podczas transportu było mocno chmielone. Smak chmielu jest bardzo intensywny, zaś gorycz jest umiarkowanie silna.
- Black IPA - piwo o niesprecyzowanej przynależności gatunkowej. Do warzenia wykorzystuje się ciemne słody, które nadają mu charakterystyczny ciemnobursztynowy kolor. Podczas spożywania czuć silny aromat chmielu.

Wiem, że to na razie opis trzech gatunków, jednak z czasem będzie ich przybywać, a co za tym idzie - każdy smakosz piwa znajdzie u nas coś dla siebie.

Liczę także na Wasze propozycje i opinie.
Pozdrowienia dla wszystkich piwoszy.


Filiżanka relaksu


Pierwsze wzmianki dotyczące herbaty w Polsce pochodzą z czasów króla Jana II Kazimierza. Pisał on o niej do swojej żony. Na początku była traktowana jako lekarstwo (zioło lecznicze), z czasem przyjęła się jako nadworny napój. Był to napój "królewski" ze względu na dość wysoka cenę. Przez kolejne stulecia stał się codziennym napojem, którym możemy delektować się w dowolnej chwili, doceniając smak i aromat.


Chyba każdy z nas przynajmniej raz dziennie pije filiżankę dobrze zaparzonej herbaty. "Ułatwia" ona przyjacielskie ploteczki i koleżeńskie spotkania. Każdy z nas preferuje inny smak - i dobrze, bo przecież smaków i rodzajów jest wiele. Jak wiadomo są herbaty ziołowe, owocowe, czarne, białe i czerwone, ale nie ma to jak nasza tradycyjna herbatka z cytryną i miodem.
Pomimo kalendarzowej wiosny -  ciągle śnieg za oknem, więc polecam na rozgrzewkę filiżankę tego napoju.


wtorek, 19 marca 2013

Palce lizać

Cała papierkowa robota związana z otwarciem już za mną :). Czas skupić się na sprawach przyjemniejszych, więc dzisiaj uchylę kolejny rąbek tajemnicy związany z naszym lokalem - jeden z produktów menu.


Nasi stali "czytelnicy" na pewno doszukali się wzmianki o wędzonym serze. Wiadomo, że nasz kraj nie należy do liderów w jego produkcji, ale to nie przeszkadza w przygotowywaniu 
serowego smakołyku w taki sposób, aby nie odbiegał on standardem od tych najbardziej znanych. Dzięki przy lokalowej wędzarni, będziemy oferować Wam zawsze świeżo wędzony produkt, który będzie stanowił pyszny dodatek do wina bądź piwa. Starannie dobrani dostawcy, oraz mieszanka najlepszych ziół sprawi, że smak przygotowanej przekąski sprawi, że stanie się ona jedną z głównych atrakcji stołu :)

poniedziałek, 18 marca 2013

Kawa z "prądem"

Ostatnio przedstawiłam przepisy na dwie słodkie kawy, więc dzisiaj kawa na "mocno" :)

"Jako panna z młodzieńcem, jako ze snem jawa
I jako ogień z wodą, tak wódka i kawa:
Tę na sen, tę na wstanie piją nasze panie.
Kawówkę na co piją?
Oto jest pytanie."


- 1 litr spirytusu (95%)
- 50g dobrej kawy
- 0,5 kg cukru
- 0,5 l wody
- 1/2 laski wanilii
- 0,5 l dobrego rumu






Wszystkie składniki połączyć ze sobą i odstawić na miesiąc. Po okresie 30 dni delektować się trunkiem w dobrym towarzystwie

niedziela, 17 marca 2013

Baza dobrych czasów


 Jedna z koleżanek w komentarzu napisała że bazą szczęśliwego mojego dzieciństwa była rodzina, więc dla ich twarzy znalazły się ramki które będą dekorowały ściany lokalu. Patrząc na te zdjęcia  to dzisiaj zdaję sobie sprawę, że to naprawdę były dobre czasy.







Kolorowe serduszko.

Dzisiaj fajny dzionek bo świeci słońce i myśli są bardzo optymistyczne czego i Wam moi drodzy z całego serca życzę. 


Postanowiłam, że w saloniku upominkowym będzie można nabyć między innymi "cudeńka" dołączone na poniższych fotkach.  

Polecam bloga lidkaznitka.blogspot.com, jestem pod wrażeniem.

piątek, 15 marca 2013

Ciągle zimno

"Hej Felek - aby do wiosny"



Tak bardzo marzy mi się wiosna i czas grillowania i wędzenia. Zdradzę dzisiaj, że mamy przygotowaną przylokalową wędzarnię, w której będziemy przygotowywać rybę oraz ser wędzony. Wszystko z myślą o przyszłych klientach. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie ten przysmak do gustu. Liczę także, na Wasze sugestie i pomysły. Czyż nie fajnie będzie zasiąść przy zimnym trunku w letni wieczór w "Dobrych Czasach"? Ale o tym już niedługo :)))

Zbliża się weekend...

Hej. Cieszę się, że Pani A. kawa smakowała. Jako, że wielkimi krokami nadchodzi oczekiwany przez wielu weekend, a co za tym idzie czas na spotkania ze znajomymi i rodziną, chciałabym zaproponować poczęstunek.

To może w pierwszej kolejności ciasto. Nikt chyba nie wyobraża sobie niedzielnej poobiedniej kawy bez tego smakołyku. Ja planuję poczęstować moich gości typowo domową drożdżówką. Oto i przepis:

Ciasto:
- szklanka mleka
- 750 g mąki
- 5 jajka
- 50 g drożdży
- 3/4 szklanki cukru
- 3/4 kostki margaryny lub masła

Kruszonka:
- 1/4 kostki masła lub margaryny
- pół szklanki cukru
- płaska łyżka cukru waniliowego
- mąka - taka ilość, aby kruszonka była wystarczająco sypka

Do letniego mleka należy dosypać 4 łyżki mąki i dodać roztarte drożdże wraz z łyżką cukru. Margarynę należy rozpuścić. Dodać jajka, cukier i mąkę. Gdy zaczyn zacznie "rosnąć" - należy dodać resztę składników. Uzyskaną ciasto ugniatać aż do momentu gdy zacznie "odchodzić" od ręki. Do takiego ciasta dodajemy ciepły tłuszcz i wyrabiamy do uzyskania gładkiej masy. Całość umieszczamy w blaszce posypując kruszonką. Piec w piekarniku w około 200 stopniach przez 45 min.

Jak i ciasto to i kawa:

- 100 ml mleka (najlepiej 3.2%)
- kawa sypana lub rozpuszczalna
- syrop czekoladowy albo kokosowy

Kawę należy zaparzyć w zaparzaczu (może być ekspres). Ciepłe mleko należy ubić aż do uzyskania efektu pianki. Kawę wlać do wysokiej szklanki (np. latte). Ścianki szklanki polać wybranym syropem. Na koniec dodać ubite mleko i pokropić syropem smakowym.