Witam! Mam na imię Jola. Mieszkam w Wejherowie (Kaszuby). Kocham ludzi i tradycję może dlatego, że wakacje spędzałam przeważnie we wsi Loryniec (Wdzydze Kiszewskie). Przez wszystkie lata dojrzewania towarzyszyła mi domowa atmosfera, drewniane wnętrza, rodzinne spotkania i smakołyki. Wspominam to jako dobre czasy - dlatego też przedsięwzięcie które zaplanowałam ma oddawać tamte "klimaty". Chcę się nimi podzielić z innymi - czyli z Wami.
Zapraszam wszystkich czytelników wraz z rodziną i znajomymi do śledzenia bloga, a w dniu otwarcia "Dobrych Czasów" na filiżankę dobrej kawy oraz skosztowanie domowego ciasta :).

wtorek, 26 lutego 2013

Pyszny dodatek do pieczywa


Skład­niki:

1 kg suro­wej słoniny
0,5 kg surowego boczku
2 cebule
1 winne jabłko
2 ząbki czosnku





Mięso kroimy w malutką kosteczkę. Wrzucamy do garnka i wytapiamy około godziny (mieszając co jakiś czas). Po wytopieniu wyłączamy ogień pod garnkiem. Gdy tłuszcz jest gorący (ale nie wrzący) dodajemy drobno pokrojoną cebulę, czosnek i jabłko.

Domowy chlebek


Dzień I - zakwas: 
2 szklanki wody
1/2 łyżeczki drożdży
2 i 1/2 szklanki mąki
8 łyżek mąki żytniej

Dzień II:
2 szklanki wody 
2 łyżki soli
2 łyżki cukru
1/2 łyżeczki drożdży
7 szklanki mąki

Dzień I - zakwas:
Wszystkie składniki wymieszać i przykryć płótnem na 8-10 godzin.

Dzień II:
Wymieszać pozostałe składniki. Wyrabiać aż uzyskamy efekt ciasta gładkiego i lepkiego.
Bochenek (można podzielić uzyskane ciasto na kilka mniejszych chlebków) spryskać wodą i włożyć do piekarnika nagrzanego do temperatuyy ok 220ºC. Piec całość około 50-60 minut.
Sprzedaż i serwowanie domowych wypieków (ciasta, desery, chleb), przygotowywanie i podawanie kaw, herbat, koktajli, napojów, soków świeżych i pasteryzowanych. Sprzedaż detaliczna zestawów upominkowych (słodycze, kawa, herbata, miody, zioła, przyprawy). Oferować będziemy także śniadania, oraz serwowanie napojów na miejscu, bądź na wynos. W ramach rozwoju działalności planuję wprowadzenie nowego asortymentu takiego jak piwo regionalne, oraz wędzone produkty spożywcze (ryby, sery itp.). 

No to startujemy ;)


Nazywam się Jola. Urodziłam się na Kaszubach (w Wejherowie) i tutaj też przeżyłam pół wieku. W tym czasie założyłam rodzinę, wychowałam syna w tradycji i wartościach kaszubskich. Pragnę dodać, że wakacje spędzałam najczęściej we wsi Loryniec położonej niedaleko Wdzydz Kiszewskich, czyli w samym sercu Kaszub. Przez te wszystkie lata zawsze towarzyszył mi obraz i smaki dzieciństwa, drewniane wnętrza i rodzinna atmosfera. W czasie pracy zawodowej, podczas rozmów z klientami lub na spotkaniach towarzyskich, nie raz tematem rozmów był okres naszego dzieciństwa. Dla wielu z nich czas dojrzewania był nazywany "dobrymi czasami" i tak jest do dzisiaj. Stąd pomysł na lokal handlowo-usługowy, w którym każdy mógłby poczuć się swobodnie i wrócić myślami do swoich "dobrych czasów". Zapach świeżego pieczywa, aromat kawy unoszący się w powietrzu, dobrych ziół i herbat, sprzyjać będzie oddaniu się relaksowi i zadumie. Postaram się by wystrój przygotowany był stylowy, rozpalony ogień w kominku będzie potęgował uczucie domowej atmosfery. Pobrzmiewająca z głośników muzyka pozwoli w pełni odnieść wrażenie, że cofnęliśmy się w czasie. Charyzmatyczna obsługa serwująca domowe wypieki i pyszną kawę zapadnie w pamięć każdemu klientowi. Wielu odbiorców naszych usług będzie się czuło jak w skansenie, z jednym małym wyjątkiem. Ekspozycja i meble nie będą tylko eksponatami muzealnymi, ale także będą pełniły funkcję praktyczną i użyteczną. Stare fotele, w których klient zmęczony obowiązkami dnia codziennego będzie mógł wygodnie zasiąść i się odprężyć, popijając przy tym kawę zaparzoną w starokaszubski sposób, regionalny koktajl, czy też zasmakować się w domowych wypiekach jak i wędzonych rybach. Dodatkowym atutem jest znajomość języka kaszubskiego, tradycji tego regionu jak i tutejszej kuchni. Chcę, aby nasza działalność zawierała w sobie jak najwięcej z typowo tradycji, włączając w to menu i produkty z saloniku upominkowego (słodycze, zioła, herbaty, miody, kawy, oraz dodatki wykonane przez lokalnych, regionalnych twórców). W związku z redukcją etatów w ostatnim zakładzie pracy, mam obecnie status osoby bezrobotnej. Dodatkowo jestem w grupie wiekowej pięćdziesiąt plus, więc otwarcie własnej działalności jest najlepszym rozwiązaniem.
Mam nadzieję, że powyższy wstęp zachęci Państwa do śledzenia i komentowania mojego bloga, a także odwiedzenia naszego lokalu w Wejherowie ;)
Wszelkie pomysły oraz sugestie mile widziane.


Zdjęcie deptaku głównego pochodzące z 1715 roku.





fot. http://wolneforumgdansk.pl/