Witam! Mam na imię Jola. Mieszkam w Wejherowie (Kaszuby). Kocham ludzi i tradycję może dlatego, że wakacje spędzałam przeważnie we wsi Loryniec (Wdzydze Kiszewskie). Przez wszystkie lata dojrzewania towarzyszyła mi domowa atmosfera, drewniane wnętrza, rodzinne spotkania i smakołyki. Wspominam to jako dobre czasy - dlatego też przedsięwzięcie które zaplanowałam ma oddawać tamte "klimaty". Chcę się nimi podzielić z innymi - czyli z Wami.
Zapraszam wszystkich czytelników wraz z rodziną i znajomymi do śledzenia bloga, a w dniu otwarcia "Dobrych Czasów" na filiżankę dobrej kawy oraz skosztowanie domowego ciasta :).

piątek, 16 sierpnia 2013

Moje Miasto





Witajcie.


Jak lato to urlopy i wakacje, a tym samym okres plażowania lub zwiedzania. Ja zachęcam do odwiedzenia mojego  miasta. Tu się urodziłam ....i mieszkam do dzisiaj.



Licząc prawie 360 lat Wejherowo  to jedno z najatrakcyjniejszych turystycznie  miast województwa pomorskiego. 



Początki Wejherowa związane są z osobą Jakuba Wejhera pomorskiego szlachcica , wojewody malborskiego, starosty człuchowskiego i bytowskiego, a także Senatora Królestwa Polskiego i Ziem Pruskich.



Legenda mówi, że wracając z wyprawy na Moskwę w 1634 r., Wejher w czasie oblężenia miejscowości Biała został poważnie ranny. Przyrzekł wówczas, że jeśli dane mu będzie przeżyć wybuduje na swoich włościach kościół pw.św. Trójcy i klasztor.
Ślubów dochował i w roku 1643 ufundował pierwszą świątynie, którą dała początek powstania osady zwanej Wejherowską Wolą.





Sprowadził także w roku 1647 zakon reformatów, budując dla nich drugi kościół oraz klasztor. 


 
Natomiast w roku 1649 ruszyła budowa słynnej kalwarii.


W rok później Wejherowska Wola zwana już Wejherowem uzyskała prawa miejskie. 
Wejherowo posiada wiele innych cennych zabytków.




 To w tym mieście od 3 miesięcy swoje usługi oferuje kawiarenka Dobre Czasy. Ja jako gospodyni tego miejsca zapraszam Was - ugoszczę jak potrafię najlepiej.
 




Dzisiaj pierwszy gość kawiarenki Dobre Czasy poprosił o " śniadanie na dużego kaca "..Przez chwilę zastanawiałam się co mu podać ... i wymyśliłam ...







Zjadł ogórka i poprosił o coś bardziej konkretnego. Przygotowałam placki z nadzieniem a nazwałam je "rolo". 









Gość  zjadł i poprosił o rachunek. Zapłacił i powiedział " po raz pierwszy będąc na kacu doceniam poczucie humoru osoby innej niż moja własna."

Proszę poświęć chwilę i przeczytaj.

Wszedłem do małej kawiarni z przyjaciółką, każde z nas zamówiło dla siebie. Gdy siadaliśmy przy stoliku, dwóch ludzi podeszło do bufetu: - "Pięć kaw, dziękuję, trzy dla nas, a dwie zawieszone". Płacą, biorą swoje trzy filiżanki i wychodzą. Pytam przyjaciółki: - "Co to są zawieszone kawy"? Ona odpowiada: - "Poczekaj, zobaczysz".

Jeszcze kilka osób weszło do kawiarni. Dwie kobiety zamówiły kawę, zapłaciły i wyszły. Następne zamówienie to siedem kaw dla trzech adwokatów: - "Trzy dla nas i cztery zawieszone". Rozważając co takiego zawieszone kawy, podziwiam piękny widok w słonecznej pogodzie. Nagle otwierają się drzwi. Mężczyzna w zniszczonym ubraniu wyglądający jak żebrak, podchodzi do kelnerki i pyta uprzejmie: - "Czy masz może zawieszoną kawę"?

To proste - ludzie płacą z góry za kawę przeznaczoną dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na kupienie gorącego napoju.
Tradycja zawieszonej (suspended) kawy powstała w Neapolu i rozprzestrzeniła się po całym świecie. W niektórych miejscach, oprócz zawieszonej kawy, można zamówić kanapki, a nawet pełen posiłek".


Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie i życzę miłego letniego weekendu. Pamiętaj "Dobro jest proste".







48 komentarzy:

  1. Swietna wycieczka na pewno kiedys odwiedze Twoje miasto ;)
    a gość od kaca pierwsza klasa ;
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie trafiłabym do takiej miłej kawiarenki :-) Pomysł na zawieszone kawy fantastyczny :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę do Ciebie przejechać przez całą Polskę, ale kiedyś to zrobię, bo mnie oczarowałaś tym postem!
    Miłych Gości życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. super zdjęcia i piękne miejsce ja jestem ze Szczecina,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj! A ja niemądra, przejeżdżałam przez Wejherowo na wakacje (z Gliwic) i nie zajrzałam ani do Twojego uroczego kącika, ani nie obejrzałam Wejherowa! Następnym razem się poprawię. Może w przyszłym roku... Dziękuję za info o mieście i zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miasto piękne.Wzruszyła mnie zawieszona kawa.To miłe,że jest dobro.Pozdrawiam b.b.b.serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może w przyszłym roku;)
    A miejsca piękne i pomysł z kawą super.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam w Wejherowie ale nie zwiedzałam, dobrze wiedzieć co jest ciekawego i wiem że ciekawa jest kawiarenka "Dobre czasy" może kiedyś zajrzę???
    Pozdrawiam jeszcze wakacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie napisane, mieszkałam w pobliżu Wejherowa przez szkolne lata-
    teraz mieszkam na Śląsku. Życzę życzliwych klientów i tych kaw zawieszonych-dobry pomysł. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie pokazałaś swoje miasto:)))szkoda że trochę daleko od nas:)))bardzo podoba mi się taki zwyczaj z zawieszoną kawą:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Byliśmy w Wejcherowie, ale nie było jeszcze "Dobrych czasów' A szkoda. Mam nadzieję, że przy następnej naszej wyprawie odwiedzimy to przyjazne miasto i przemiłą Jolą w "Dobrych czasach"

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej jakie przytulne miasto, zawsze chciałam mieszkać nad morzem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To okolice moich wakacji z rodzicami... Jeszcze za czasów pracowniczych urlopów :) ehhh.... ile czasu już minęło bezpowrotnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawe miasto,warto odwiedzić:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłam kiedyś w Wejherowie, masz rację, to piękne miasteczko. Pomysł z "zawieszonymi kawami" - rewelacja. Pozdrawiam słonecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam że Wejherowo ma swój nie powtarzalny klimat,bywało się tam
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawe to o czym piszesz pod koniec. Czy to rzeczywiście ma szansę przyjąć się w Polsce. Myślę nawet tu o ludziach którzy mogli by skorzystać.
    Pięknie prezentujesz Swoje miasto!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nieprawdopodobna historia w tą zawieszoną kawą.
    Wspaniała tradycja

    OdpowiedzUsuń
  19. Merveilleux reportage!!!!!!!!
    Belle et douce journée
    Monique

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo interesujący post i zdjęcia. Kompletnie nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak zawieszona kawa. Ktoś miał ciekawy pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajna opcja z tą zawieszoną kawą i posiłkami

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny pomysł z tą kawą - a w Wejherowie ma Kuzynów pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  23. Faktycznie, prosty, a jakże użyteczny i chwalebny sposób z tą zawieszoną kawą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. w tym roku przejeżdżałam przez Wejherowo:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Urokliwe miejsce, o zawieszonych kawach słyszałam, w Łodzi już się podobno też przyjęło, choć w innych miastach również i rzeczywiście fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne jest Twoje miasto, a zawieszone zamówienie to super inicjatywa:)

    OdpowiedzUsuń
  27. 16 sierpnia o mały włos nie wylądowałam w szpitalu w Wejherowie na okulistyce. Na szczęście w końcu po kilku godzinach oczekiwania przyjęto mnie w Gdyni. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale mi się podoba ta idea "zawieszania" :)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Pomysł zawieszonej kawy jest bardzo dobry. Myślę, że powinno być też nie tylko z kawą. :)

    W Wejherowie jeszcze nie byłam... Jeszcze... Więc na pewno tam będę. :)

    Pozdrawiam,
    marcimokiem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziękuję Ci za odwiedziny na moim blogu i komentarz do wzorów serc. Tobie zaś gratuluję historyczno-tradycyjnego POSTA o WEJHEROWIE ... jest w nim chyba wszystko aby zachęcić do odwiedzin. pozdrawiam z Mazur Zachodnich - Ostróda

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj, wspaniale pokazałaś miasto i świetnie je zareklamowałaś. Gratuluję. Nikt już nie ma wątpliwości,że należy je bezwzględnie odwiedzić
    :)Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  32. z przyjemnością odbyłam wirtualna wycieczkę po Twoim mieście. Może kiedyś odwiedzę je w rzeczywistości po raz kolejny, bo podobno byłam już gdy miałam zaledwie niecałe dwa latka i nic z tej wyprawy nie pamiętam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jesteś z Wejherowa ? nie możliwe. Właśnie byłam w Kopalinie na wakacjach a w Wejherowie co 2 dzień na zakupach i Waszym pięknym placu zabaw :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Coś już słyszałam o takiej zawieszonej kawie...miasto śliczne, piękne zdjecia...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  35. Wspaniałe zdjęcia, poczułam się prawie jak na wycieczce:)
    W Poznaniu też jest znana idea "zawieszonych" kaw, kanapek, zup. Świetna idea, popieram:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ojej byłam w pobliżu w te wakacje i cię wtedy nie znałam :( Ale nic straconego tak tam pięknie że pewnie jeszcze odwiedzimy te strony, a wtedy na pewno cię odwiedzę :)A to z kawą zawieszoną to mnie zatkało - nigdy o tym nie słyszałam, ale bardzo fajny zwyczaj. A gościa miałaś świetnego :)

    OdpowiedzUsuń
  37. pięknie tu u CIebie:) kto wie może się wybiorę na jakieś wakacje zobaczyć te cuda:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam bardzo serdecznie,Jola

      Usuń
  38. Piękne miasto, jakiś czas temu tam byłam :) Pozdrawiam i dziękuję za wizytę u mnie Monika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko dziękuję za odwiedziny i zapraszam także na FB i oczywiście na kawę i ciacho do kawiarenki

      Usuń
  39. Szkoda, że mam tak daleko... Ale kiedyś na pewno wiatr mnie zaniesie nad morze i wtedy na pewno do Ciebie zajrzę po drodze :)
    O zawieszonej kawie nigdy nie słyszałam. Bardzo mi się podoba ten zwyczaj.

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny :)
    Julia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Julio .Pozdrawiam i zapraszam Jola z Dobrych Czasów

      Usuń
  40. Zawieszona kawa hit,zaś jak tylko będę miała okazję odwiedzę Wejherowo,ale przede wszystkim Twoją kawiarenkę:)powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam i pozdrawiam.W wolnym czasie zapraszam na FB,Jolka

      Usuń
  41. A co figurek, które są u mnie do wygrania. Nigdy nie powiedziałam, że figurki przynoszą szczęście. Pisałam też, ale dla jasności się powtórzę: Kwestia gustu, wiary i podejścia do życia. Dla jednych buddyjskie figurki mają szczególne znaczenie i moc, a dla innych stanową jedynie ciekawą formę dekoracji.
    ps. dla mnie to drugie raczej, ale wychowałam się w innej wierze i posiadam w domu takich ozdób. Niemniej jednak wiem, że niektórym mogą się spodobać i chce je rozdać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń