Witam! Mam na imię Jola. Mieszkam w Wejherowie (Kaszuby). Kocham ludzi i tradycję może dlatego, że wakacje spędzałam przeważnie we wsi Loryniec (Wdzydze Kiszewskie). Przez wszystkie lata dojrzewania towarzyszyła mi domowa atmosfera, drewniane wnętrza, rodzinne spotkania i smakołyki. Wspominam to jako dobre czasy - dlatego też przedsięwzięcie które zaplanowałam ma oddawać tamte "klimaty". Chcę się nimi podzielić z innymi - czyli z Wami.
Zapraszam wszystkich czytelników wraz z rodziną i znajomymi do śledzenia bloga, a w dniu otwarcia "Dobrych Czasów" na filiżankę dobrej kawy oraz skosztowanie domowego ciasta :).

piątek, 26 lipca 2013

Mirabelka w roli głównej

Wino to napój który powstaje w wyniku fermentacji alkoholowej – procesu podczas którego cukier (glukoza, fruktoza, skrobia, sacharoza…) zamieniany jest w alkohol i dwutlenek węgla. Proces ten jest możliwy dzięki drożdżom. Są to jednokomórkowe organizmy odpowiedzialne za ów proces.

Wino fermentuje w warunkach domowych najczęściej w specjalnie przystosowanych do tego naczyniach ze szkła, zamkniętych korkiem z tzw. rurką fermentacyjną przez którą wydostaje się powstający dwutlenek węgla, a nie wpuszczane jest powietrze. 
W zależności od rodzaju użytego surowca możemy mówić o winach gronowych i owocowych. Do produkcji win gronowych używa się wyłącznie winogron bez dodatku wody i cukru. Wina owocowe powstają natomiast z każdych innych owoców najczęściej z wodą i cukrem.

Termin wino owocowe jest o tyle nie precyzyjny, że w warunkach domowych trunki te można wyrabiać z powodzeniem także z kwiatów (bzu, dzikiej róży, mniszka lekarskiego) jak i nawet z warzyw . Ponad to, coraz częściej odżywa spór o to, czy produkty nie będące pochodnymi fermentacji winogron można uznać za wina.

Moim zdaniem tak – z oczywistym zastrzeżeniem podziału na wina gronowe i tzw. owocowe.





Przepis na wino z mirabelek


10 kg mirabelek
2 kg czerwonej porzeczki
5 kg cukru
8 litrów wody
30 g drożdży (spożywcze)

Umyte owoce rozgnieść i włożyć do butli.Cukier i drożdże rozpuścić w przegotowanej wodzie .Zaleć owoce i przykryć gazą lub zamknąć  otwór korkiem z rurką.Odstawić na 6-7 tygodni.Po tym okresie zlać wino przez gazę i odstawić w wypłukanej butli na 1-2 tygodni.Następnie rozlać do butelek i zakorkować.Niech leżakuje i ...smakuje.
 




Mam nadzieję,że pewnego dnia zaproszę Wszystkich moich czytelników  do Dobrych Czasów na ''zamkniętą" imprezę i poczęstuję swojskim winem.Gościom którym smak mojego winna nie będzie odpowiadał ugoszczę tak jak mówi  przysłowie "Czym chata bogata..."  Pozdrawiam serdecznie.







 Zapraszam na facebooka i na stronkę www.dobreczasy


Dziękuję za komentarze i opinie/są dla mnie siłą napędową   do dalszej pracy/                         
 

37 komentarzy:

  1. Wypiłabym sobie takiego winka na zamkniętej imprezie.Bardzo stylowe wnętrze i ładne zdjęcia.Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj -bardzo dziękuję Ci za odwiedzinki i miły komentarz/Pozdrawiam Jola

      Usuń
  2. Też bym wypiła takie winko:))Ślicznie u Ciebie,cudowne miejsce macie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj-jak tylko będziesz w okolicy Wejherowa zapraszam na swojskie winko.Pozdrawiam Jola

      Usuń
  3. ah, u Ciebie kochana zawsze smakowitości ciekawe!
    mirableki kojarzą mi się z wakacjami, koło mojej cioci rosło wiele takich drzewek..
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i dziękuje za milutki komentarz

      Usuń
  4. Kochana na winko to ja się pisze:)))
    Zapraszam na urodzinowe candy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Ciebie do Dobrych Czasów.Butelki będą leżakować,wiec data zaproszenia będzie aktualna do "końca świata i jeden dzień dłużej"pozdrawiam

      Usuń
  5. Wino-oczywiście!Pozdrawiam całe Dobre Czasy,a na domowe winko to ja się także piszę.Kuleczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuleczko- wielkie dzięki za miłe komentarze.Pozdrawiam Jola

      Usuń
  6. Szkoda, że mieszkam tak daleko:-)
    Pozdrawiam i życzę wielu gości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Ciebie do Dobrych Czasów.Butelki będą leżakować,wiec data zaproszenia będzie aktualna do "końca świata i jeden dzień dłużej"pozdrawiam

      Usuń
  7. Wino nie dość, że na peno jest smakowite to jeszcze bardzo pięknie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mirabelki bardzo lubię, ale wina z nich nie robiłam :) Ma piękny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię wina własnej roboty ale z mirabelek jeszcze nie piłam. W Twojej butli ma bardzo ładny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirabelki wykorzystuję,bo mam ich w ogrodzie sporo.Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa

      Usuń
  10. Mirabelki pychotka, ale winka jeszcze z nich nie piłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu,winko z mirabelek jest moim skkromnym zdaniem-dobre.Pozdrawiam

      Usuń
  11. Uwielbiam słodziutkie mirabelki:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu.Ja też lubię słodkie owoce.Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  12. Fantastyczny blog, chyba zagoszczę tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mirabelki bardzo lubię , wino pięknie wygląda. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu za odwiedzinki.Pozdrawiam.J

      Usuń
  14. Lampkę wina chętnie:) wypije w tak fajnym towarzystwie a jeszcze w tak pięknym miejscu:) Sama przyjemność i na zawsze zostanie w pamieci. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda bardzo apetycznie:) Uwielbiam zapach mirabelek:) można też zrobić z nich pyszną marmoladkę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. chętnie spróbowałabym:)

    OdpowiedzUsuń
  17. KURDE FELEK będzie wino z mirabelek! Wpraszam się na pierwsze filtrowanie:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam mirabelki! Wspaniałe zdjęcia! Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Smakowicie to wino wygląda, ja dopiero w tym roku wzięłam się za produkcję win, na pierwszy ogień poszło wino ziołowe...jeszcze się klaruje - ale mam nadzieję że wyjdzie dobre. Masz piękny balon na wino:)a miejsce które pokazujesz cudowne - moim marzeniem jest otworzyć coś podobnego - może kiedyś się spełni:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj-życzę Ci aby Twoje marzenia spełniły się,Ja marzyłam też,a teraz w wieku 50 lat udało mi się.Pozdrawiam i zapraszam.Jola

      Usuń
  20. winko z mirabelek...mmm ciekawy pomysł . Ja robię tradycyjne z winogron, to takie winko niespodzianka, za każdym razem wychodzi inne ...

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam Ciebie Rwo serdecznie i bardzo dziękuję za odwiedziny.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ musi pysznie smakować takie winko:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeśli kiedykolwiek będę w Wejherowie na pewno wstąpię.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolor winka niesamowity!!! Musi być pyszne!!
    Mam tylko jedno pytanko, mirabelki dajesz z pestkami czy bez?

    OdpowiedzUsuń