Witam! Mam na imię Jola. Mieszkam w Wejherowie (Kaszuby). Kocham ludzi i tradycję może dlatego, że wakacje spędzałam przeważnie we wsi Loryniec (Wdzydze Kiszewskie). Przez wszystkie lata dojrzewania towarzyszyła mi domowa atmosfera, drewniane wnętrza, rodzinne spotkania i smakołyki. Wspominam to jako dobre czasy - dlatego też przedsięwzięcie które zaplanowałam ma oddawać tamte "klimaty". Chcę się nimi podzielić z innymi - czyli z Wami.
Zapraszam wszystkich czytelników wraz z rodziną i znajomymi do śledzenia bloga, a w dniu otwarcia "Dobrych Czasów" na filiżankę dobrej kawy oraz skosztowanie domowego ciasta :).

wtorek, 12 marca 2013

Kolejny dzień w biegu

Za oknem cały czas zimno, chłodno i wietrznie, a mi bardzo gorąco :) ponieważ cały dzień poświęciłam na załatwianie zezwoleń w sanepidzie na prowadzenie tego typu działalności. W załatwianiu spraw pomagał mi syn. Muszę przyznać, że czasy się zmieniły ponieważ pracownicy w XXI wieku są bardziej kompetentni niż 20 lat temu kiedy to pierwszy raz załatwiałam tego typu sprawy w tym właśnie "urzędzie". Dzisiaj co prawda byłam tam aż 3 razy, ale przed 15:00 wszystkie pisma były gotowe. 

Pozdrawiam pracowników sanepidu z naszego regionu :).

1 komentarz:

  1. Czy wszystko już załatwione? bo nie mogę się doczekać kiedy będę mógł rozgrzać się w tym przytulnym klubie, pozdrawiam i trzymam kciuki P.D

    OdpowiedzUsuń