Witam! Mam na imię Jola. Mieszkam w Wejherowie (Kaszuby). Kocham ludzi i tradycję może dlatego, że wakacje spędzałam przeważnie we wsi Loryniec (Wdzydze Kiszewskie). Przez wszystkie lata dojrzewania towarzyszyła mi domowa atmosfera, drewniane wnętrza, rodzinne spotkania i smakołyki. Wspominam to jako dobre czasy - dlatego też przedsięwzięcie które zaplanowałam ma oddawać tamte "klimaty". Chcę się nimi podzielić z innymi - czyli z Wami.
Zapraszam wszystkich czytelników wraz z rodziną i znajomymi do śledzenia bloga, a w dniu otwarcia "Dobrych Czasów" na filiżankę dobrej kawy oraz skosztowanie domowego ciasta :).

wtorek, 26 lutego 2013

Pyszny dodatek do pieczywa


Skład­niki:

1 kg suro­wej słoniny
0,5 kg surowego boczku
2 cebule
1 winne jabłko
2 ząbki czosnku





Mięso kroimy w malutką kosteczkę. Wrzucamy do garnka i wytapiamy około godziny (mieszając co jakiś czas). Po wytopieniu wyłączamy ogień pod garnkiem. Gdy tłuszcz jest gorący (ale nie wrzący) dodajemy drobno pokrojoną cebulę, czosnek i jabłko.

2 komentarze:

  1. Witam,

    W weekend upiekłam chlebek i przygotowałam smalec wg. przepisu. Super! Wszystkim polecam.

    Jeśli wszystko będzie tak dobre będę Waszym gościem na pewno.
    Z niecierpliwością czekam na otwarcie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj, z przepisu na chlebek skorzystam i na smalec 'ten' mam ochotę ale caaaałe życie odchudzam się :)

    OdpowiedzUsuń